Ostatnio zauważyłem, że Piłsudskiego, która ostatnio bywa zawalona już od godziny 12:00 od Zielińskiego aż przez Podwale do pl. 1 Maja w czwartki i piątki po godzinie 16:00 pustuszeje lub korek na niej przesuwa się zdecydowanie szybciej. Czy ktoś wie czy ten koreczek na Piłsudskiego to efekt blokowania pl. 1 Maja przez jadących Legnicką w stronę Ruskiej? Tak czy inaczej zdecydowanie widać poprawę jazdy przez centrum kiedy skrzyżowań pilnują policjanci.
I jeszcze ciekawostka - rano Dworcowa cała zawalona do Piłsudskiego i dalej korek na Małachowskiego do Pułaskiego. Niech ktoś mi powie - po kiego czorta tyle ludzi stoi w tym korku na Małachowskiego kiedy wystarczy z Dworcowej skręcić w lewo w Kościuszki - tutaj rano za 1 cyklem wjechałem w Pułaskiego kiedy na sąsiedniej ulicy niektórzy stali przez kilkanaście minut nim dojechali do wiaduktu ;)